czwartek, 26 stycznia 2012

may the odds be ever in your favor

Ostatnio wszystkie pieniądze trwonię na allegro. Nawet żadnych ciuchów nie kupuję tylko jakieś akcesoria fotograficzne i książki. Chcę mieć wszystkie pozycje Andre Gide'a jakie zostały przetłumaczone na polski bo po francusku nie rozumiem niestety. Co jakiś czas jest dobry rzut na allegro i właśnie w tym miesiącu mnie poniosło i zmówiłam chyba 4 książki. Więc te zdjęcia to nie outfit a raczej to co teraz lubię. Lubię tę kamizelkę, lubię spodnie chociaż na zdjęciach nie widać ale to coś sztruksopodobnego. Nie sądziłam, że kiedykolwiek ubiorę sztruksy po tym wielkim bumie za czasów podstawki. Te jednak są w bardzo cienkie paseczki i nawet nie widać, że mają przypominać sztruks, a są bardzo wygodne i kosztowały mnie 40zł. Nie pamiętam czy chwaliłam się tu, że kupiłam kiedyś chyba w grudniu albo listopadzie Smenę? Dopiero kilka dni temu skończyłam pierwszą kliszę i mam pierwsze zdjęcia. Narazie nie widzę jakichś cech tego aparatu na zdjęciach, może jedynie, że nie łapie za dużo światła. Chyba trochę jestem rozczarowana ale może nie będę od razu przesądzać jego losu. Myślę, że już mogę siebie uznać za kolekcjonera aparatów, także nie żałuję, że wydałam na niego 30 zł ;p

A tak dla celów czysto poznawczych kupiłam dziś pierwszą część The Hunger Games czyli Igrzysk Śmierci. To nowa młodzieżowa (?) chociaż do młodzieży ja już nie należę, powiedzmy zatem że dla ludzi młodych ;d trylogia na miarę Harrego Pottera czy Sagi Zmierzch. Czy to prawda nie wiem ale straszny hype urósł wokół tych książęk, pierwsza ekranizacja będzie już w tym roku także jeśli nie słyszeliście a lubicie taką literature to polecam. Zaczęłam czytać w autobusie i po pierwszym rozdziale się mega wciągnęłam.















shirt, vest, cardi - zara, trousers - h&m