poniedziałek, 11 sierpnia 2008

failure

*
porażka
1. «przegrana walka lub rywalizacja»
2. «poważne niepowodzenie»

Wydawało mi się, że już poniosłam jakieś porażki w życiu. Nie były co prawda ogromne, ale czułam ten wzrok rodziców na sobie, wzrok, który mówił.. no mówił wiele. Za każdym razem obiecywałam sobie, że to będzie ostatni raz. Dochodzę do tego, że tych małych potknięć nie da się do końca uniknąć. Więc co z tymi "ogromnymi"? Te ogromne porażki wymagają czasu. Ważne rzeczy nie dzieją się z przypadku, w tej sytuacji przypadków nie ma. Sama decyduję o swoim losie. Czuję powagę sytuacji. Ode mnie zależy, czy mi się uda czy nie. Wszechobecna presja w cale mi nie pomaga. Jebać presję. Próbuję udawać, że nic mnie nie rusza, wszystko po mnie spływa. To najlepsza obrona, nie dopuszczać do siebie myśli, że faktycznie jest się w trudnej sytuacji. Uciekać uciekać uciekać. Teraz też uciekam. Nie chcę znowu czuć na sobie tego wzroku, tyle że miliard razy cięższego, bardziej milczącego, zawiedzionego wzroku.
Więc co zrobię? Na razie robię, to co umiem, nie patrzę w oczy, przekładam datę, unikam tematu. Może zapomni.

eee nigdy nie zapomina

Brak komentarzy:

Publikowanie komentarza