poniedziałek, 17 września 2012

powrót lubitela

chyba mi brakowało przestrzeni i świeżego powietrza mimo że większość tych zdjęć zrobiłam w okolicy domu. to jedyne przemyślane zdjecia jakie zrobiłam na przestrzeni ostatnich 3 miesięcy. w sumie nie wiem czy to dobrze czy źle. nawet mam wielką chęć zrobić jakieś portrety, pierwszy raz od nie wiem kiedy. myślałam że ludzie mi się znudzili. muszę zainwestować w inny aparat średnioformatowy bo choć kocham lubitel to jak widać ustawianie ostrości na nim to dla mnie nie lada wyzwanie. wyzwaniem było też robienie zdjęć na iso 100, zawsze się boję długich czasów naświetlania i wybieram 400. o dziwo aplikacja światłomierza na ajfona dała radę i z tej setki co nieco wyszło

więcej zdjęć niebawem i już bardziej regularnie! a z tymi żadnego fotoszopu nie było, podoba mi się taka wyblakłość i prześwietlenia








7 komentarzy:

  1. Skąd ja znam te zabawy ostrością , mój zenit i ja nadal się nie pogodziliśmy... a szkoda, czas go chyba przeprosić!

    OdpowiedzUsuń
  2. mi również podoba się taka 'wyblakłość' nadaje zdjęciom niesamowitego klimatu :)

    OdpowiedzUsuń