wtorek, 20 listopada 2012

śnieżyca

ostatnio wiele myślę na temat rodziny i tego jak przez większość czasu jej nie doceniam. po angielsku to się fajnie mówi taken for granted a po polsku to nie wiem. w każdym razie będę dziś takim księdzem na ambonie i szczerze zachęcę do docenienia swojego życia i ludzi ludzi ludzi. czuję że ciąży nade mną jakieś fatum i lepiej zacząc doceniać wszystko teraz niż jak będzie za późno.

koniec tego deep shit. mam zdjęcia jakichs ludzi, są dość randomowi niemniej lubię ich. troche przypadkowe, troche popsute, troche dziwne





8 komentarzy:

  1. Też często myślimy o tym, o czym Ty myślisz...
    Pierwsze zdjęcie nas zachwyciło!

    OdpowiedzUsuń
  2. Właśnie te przypadki, popsucia i dziwactwa złożyły się na niezłą całość - fajne prace.

    OdpowiedzUsuń
  3. Pierwsze zdjęcie jest świetne.

    OdpowiedzUsuń
  4. Super stylizacja, bardzo podoba mi się Twój blog. Obserwuję i zapraszam do mnie:-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. hej tak z ciekawości to powiedz mi gdzie tu widzisz jakąś moją stylizację ?

      Usuń
    2. Ten komentarz został usunięty przez autora.

      Usuń